Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do sądu w czerwcu 2025 roku. Dotyczył on zaniedbań w zakresie utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym.
– 30 września 2026 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok, którym skazał zarządcę budynku na karę 200 stawek dziennych grzywny po 30 zł (6.000 zł). Prokurator ocenia wyrok jako słuszny i nie będzie w tej sprawie składać apelacji – informuje Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Do zdarzenia doszło 11 lipca 2024 roku. Balkon mieszkania znajdującego się na drugim piętrze w budynku spadł na balkon na pierwszym piętrze. Na miejscu pojawiły się zastępy straży pożarnej, które przy użyciu ciężkiego sprzętu usunęły pozostałości balkonów i zabezpieczyły miejsce zdarzenia.
Pod koniec czerwca 2024 roku lokatorka mieszkania, którego balkon uległ zawaleniu, zawiadomiła zarządcę budynku, że jej balkon jest pochylony i może runąć. W tym samym dniu zarządca budynku prowizorycznie odgrodziła taśmą teren chodnika pod balkonami. Na początku lipca 2024 roku na zlecenie zarządcy pracownicy firmy remontowej zabezpieczyli podporami balkon na pierwszym piętrze. Natomiast balkon znajdujący się na drugim piętrze nie został zabezpieczony w żaden sposób.
– W toku śledztwa uzyskano opinię biegłego ds. budownictwa, który stwierdził, że zarządca nie wywiązał się z obowiązków dbania o właściwy stan techniczny budynku. W 2020 roku w protokole kontroli budynku stwierdzono bowiem, że konieczna jest naprawa balkonów. Pomimo takich ustaleń zarządca nie podjął działań, zmierzających do eliminacji zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców i osób postronnych – wyjaśniał prokurator Ozimek.
W śledztwie prokurator przedstawił 47-letniej kobiecie, będącej zarządcą budynku, zarzut popełnienia przestępstwa określonego w Prawie budowlanym, polegającego na niespełnieniu obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym i niezapewnieniu bezpieczeństwa użytkowania obiektu. – Przesłuchana w toku śledztwa podejrzana nie przyznała się do zarzucanego jej przestępstwa i odmówiła złożenia wyjaśnień. Kobieta nie była w przeszłości karana – mówił prokurator Ozimek.