Akt oskarżenia przeciwko 46-letniemu Jerzemu S. trafił do Sądu Rejonowego w Częstochowie w grudniu 2025 roku. W styczniu tego roku mężczyzna został skazany karę 1 roku i 8 miesięcy ograniczenia wolności. Od wyroku sprzeciw złożył prokurator, który uznał, że wymierzona Jerzemu S. kara jest zbyt łagodna.
Kolejny wyrok zapadł 31 marca. – Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok, którym skazał oskarżonego na karę 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz orzekł wobec niego zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres 5 lat. Ponadto sąd zasądził od Jerzego S. nawiązkę w kwocie 6 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – informuje Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. – Wyrok jest nieprawomocny, gdyż prokurator złożył wniosek o pisemne uzasadnienie orzeczenia. Decyzja dotycząca zaskarżenia wyroku zostanie podjęta po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.
Do zdarzenia doszło w lipcu 2025 roku w jednym z mieszkań w częstochowskiej dzielnicy Błeszno. Jak wynika z ustaleń śledczych, żona Jerzego S. zawiadomiła policję, że mąż w trakcie jej nieobecności w mieszkaniu zadzwonił do niej i oświadczył, iż zabije należące do nich króliki i psy. W mieszkaniu policjanci nie zastali Jerzego S. i nie znaleźli królików. W trakcie kolejnej interwencji w tym samym dniu funkcjonariusze spotkali Jerzego S., który był pod wpływem alkoholu. W jego organizmie stwierdzono prawie 2 promile alkoholu. Mężczyzna powiedział policjantom, że zabił króliki, włożył do reklamówki i wyrzucił do śmietnika.
– W postępowaniu Jerzemu S. przedstawiono zarzut zabicia przy użyciu pałki teleskopowej dwóch królików typu miniaturka – mówi prokurator Ozimek. – Przesłuchany w charakterze podejrzanego Jerzy S. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyraził skruchę. Oskarżony był w przeszłości karany za spowodowanie wypadku drogowego, oszustwo i uszkodzenie ciała.
Określone w ustawie o ochronie zwierząt przestępstwo zabicia zwierzęcia z naruszeniem przepisów, jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.