Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał Annę P. i Władysława P., oskarżonych o oszustwo metodą "na lekarza". Sprawcy wyłudzili od 75-letniej kobiety 17 tys. zł i 5,5 tys. euro.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ we wrześniu 2025 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko Annie P. i Władysławowi P., dotyczący popełnienia przestępstwa oszustwa metodą „na lekarza”. Ponadto Annie P. zarzucono posiadanie narkotyków, a Władysławowi P. ucieczkę przed pościgiem prowadzonym przez policję.

Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok, którym skazał Annę P. na karę łączną 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, a Władysława P. na karę łączną 4 lat pozbawienia wolnościinformuje Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.Ponadto sąd orzekł od oskarżonych świadczenia pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej (od Anny P. w kwocie 1000 zł, a od Władysława P. w kwocie 5000 zł). Wyrok jest nieprawomocny. Prokurator złożył wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, tzw. zapowiedź apelacji.

W śledztwie ustalono, że 1 kwietnia 2025 roku z 75-letnią mieszkanką częstochowskiej dzielnicy Wyczerpy skontaktował telefonicznie mężczyzna, który przedstawił się jako lekarz. Rozmówca poinformował kobietę, że jej córka przebywa w szpitalu i pilnie potrzebne są pieniądze na leczenie. Mężczyzna przekazał także do telefonu kobietę, której głos wydał się pokrzywdzonej identyczny z głosem córki. W rozmowie seniorka oświadczyła, że może przekazać kwotę 17.000 zł oraz euro. Mężczyzna poinformował seniorkę, że po pieniądze przyjedzie do niej pani notariusz. Po upływie pewnego czasu pod dom pokrzywdzonej podjechał samochód, w którym znajdowali się Anna P. i Władysław P. Następnie Anna P. odebrała od seniorki 17 tys. zł i 5,5 tys. euro. Gdy sprawczyni opuściła podwórko pokrzywdzonej, została zatrzymana przez policjantów. Natomiast Władysław P. zaczął uciekać samochodem z miejsca zdarzenia, nie reagując na wydawane przez funkcjonariuszy polecenia zatrzymania pojazdu. Jego samochód został zatrzymany dopiero wtedy, gdy radiowóz zablokował mu dalszą jazdę.

W trakcie przeszukania samochodu policjanci znaleźli w torebce Anny P. kilka gramów narkotyków – amfetaminy, metamfetaminy i marihuany.

Prokurator przedstawił Annie P. i Władysławowi P. zarzut popełnienia przestępstwa oszustwa metodą „na lekarza”. Ponadto Annie P. zarzucono posiadanie narkotyków, a Władysławowi P. ucieczkę przed pościgiem prowadzonym przez policję. – Anna P. przyznała się w śledztwie do zarzucanych jej przestępstw i wyjaśniła, że nie była świadoma, iż bierze udział w oszustwie. Przesłuchany przez prokuratora Władysław P. wyjaśnił, że w sprawie popełnienia oszustwa był instruowany przez mężczyznę, którego danych nie zna. Jednocześnie stwierdził, że nie zorientował się, że policjanci chcą zatrzymać jego samochód mówi prokurator Ozimek.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec Anny P. i Władysława P. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Oskarżeni są mieszkańcami Krakowa. 36-letni Władysław P. był w przeszłości wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu, życiu i zdrowiu. 34-letnia Anna P. nie była karana.

Sprawdź aktualny stan powietrza w Częstochowie

Interaktywna mapa smogowa

Wyświetl mapę